No słabo Amway w Polsce idzie

Opinia o firmie Amway

10
7
Rating opinii: 9.46 - polub na FB, G+ lub Tweetnij by opinia była wyżej

Na świecie takie duże obroty a w Polsce? Coś kiepsko im idzie. Na Ukrainie jest więcej diamentów. A tu? Jedno małżeństwo i kilku ludzi którzy byli diamentami i dzisiaj bawią się w coś innego? Pospadali z pozycji, struktury się rozleciały.

Nic dziwnego jak sprzedają proszek po 160 zł i garnki za kilka tysięcy. Jak ktoś chce być sprzedawcą garnków to może zrobić tam karierę – albo sprzedawać je emerytom na pokazach, może więcej zarobi.

Tyle szumu, tyle setek tysięcy osób wciągniętych, a wyniki? Bieda. Jeszcze są ludzie którzy sobie dorabiają po kilkaset zł i łudzą się że kiedyś zostaną milionerami. Znam też takich co od kilkunastu lat się tym zajmują – i ciągle nic. Ale ponieważ mózg mają wyprany kasetami to ciągną to dalej, mimo pustki w kieszeni.

Produkty (i ich ceny) chyba nie pasują do kraju…

21 komentarzy o “No słabo Amway w Polsce idzie

  1. No popatrz. Idzie im słabo? A robią coś żeby szło im lepiej? Każdy może „wejść” do Amwaya. Zależy tylko jak do tego podejdziemy. Jeżeli podejdziemy na zasadzie: jestem i teraz powinienem już zacząć zarabiać i w krótkim czasie zostać milionerem, to sukcesu nie będzie.
    Amway jest producentem towarów za które nie trzeba się wstydzić. Nie boi się o jakość swoich produktów, dlatego daje na nie aż 90 dni gwarancji zwrotu. I to zwrotu nawet pustego opakowania. Jest producentem i tylko producentem z jasno określonym systemem dystrybucji. Z cenami adekwatnymi do jakości. Że wydają się droższe? Produkt będący koncentratem zawsze będzie wydawał się droższy. Drogi proszek? Zobacz jego skład i dozowanie go. Jesteśmy inteligentnymi ludźmi i chyba nie problem jest przestawić się z sypania do pralki dużej ilości proszku dostępnego w sklepie, na małą ilość proszku Amway. Że trzeba na dzień dobry zapłacić więcej, ale później oszczędzam na długim jego używaniu? Kwestia przelicznika sobie tego, co mi się bardziej opłaca. Wolny wybór.
    Teraz coś o ludziach. Podejście ludzi, takie że „robię Amway” jest już od początku złe. Robię swój biznes w oparciu o produkty firmy Amway. Tak samo jak ktoś kto ma sklep spożywczy nie robi biznesu Coca Coli, Marlboro, Ustronianki, tylko robi swój biznes w oparciu o produkty tych firm.
    To jedna strona medalu. Druga, to taka, że każdego biznesu trzeba się nauczyć. Tego również. Chcesz w czymś odnosić sukces, to naucz się tego. Zostań w tym specjalistą.
    Co roku uczelnie „wypluwają” setki tysięcy magistrów bez żadnej wizji siebie. Pózniej ci ludzie wchodzą na rynek pracy i doznają zderzenia z brutalną rzeczywistością. Nie ma pracy dla magistrów krzyczą. Przynajmniej tej wymarzonej. Mc Donalds, albo praca na kasie w Biedronce. A może jednak MLM? Pochodzę po ludziach, popróbuję, może mi się uda. Nauka tego? Po co. Jestem debeściak po studiach. To tylko jeden przykład ludzi z jakimi się spotykam.
    Prawda jest taka, że 80% ludzi w Polsce niczego nie szuka. Dobrze jest im z tym co mają. Zapłacone rachunki po 8 godzinach pracy. Piwo w domu i pilot w ręce. Bezmyślne zabijanie czasu. Zostało 20%, którzy czegoś szukają. Z nich zostanie pięć osób, które zaczną coś robić. Czyli ze 100 osób mamy 5. Tu masz odpowiedź dlaczego na dzień dzisiejszy nie za bardzo widać Amway w Polsce. Tylko, że wiesz co? Wolę pracować z tymi 5. osobami, które coś chcą osiągnąć.
    Jak wcześniej powiedziałem Amway jest tylko producentem, a biznes robią ludzie. Mam przyjemność być w najlepszej „linii sponsorskiej” w Polsce. W grupie, która najszybciej „przyrasta”. Za dwa lata, będziemy bardziej widoczni.
    Jeszcze na koniec jedna rzecz. Nigdzie, nawet w Konstytucji nie jest zagwarantowane, że każdy biznes musi się udać, że zaczynając robić cokolwiek odniosę sukces, że jeśli ktoś mnie zatrudnił, to mnie nie zwolni. Dopóki nie zaczniemy patrzeć bardziej krytycznie na samego siebie, będziemy cały czas biadolić. A to, że jest jak jest; że biznes nie działa, a przecież jestem taki zajebisty; że to wina ICH, a nie moja.
    Więcej samokrytycyzmu, pokory, ale też wiary w siebie. I nie oczekujmy sukcesu po paru dniach. Nie zrażajmy się zbyt szybko.

  2. Tadeuszu, wszystko fajnie, tylko zobacz – zwalasz winę na ludzi. Naprawdę przez tyle lat i tyle tysięcy ludzi nie znalazło się więcej niż dwie osoby które wejdą na poziom diamenta i go utrzymają przed długi czas? To może to nie wina ludzi, tylko systemu i firmy?

  3. Tadeusz ma rację, to działa wszędzie gdzie wchodzi… tylko w Polsce „rozwala się o brzozę”. Ludzie wciąż nie potrafią uwierzyć, że mogą coś zrobić bez kombinowania i oczekiwania fortuny natychmiast. Faktycznie w tym biznesie dobrze jest zakotwiczyć kilka grup poza naszym krajem. Mentalność Polaków jest straszna…

  4. W każdej firmie MLM są „stanowiska” w różny sposób określane, w Amway to Diament.
    Zatem należy spojrzeć na przynajmniej 2 sprawy: ilu takich Diamentów ma każda firma MLM działająca w Polsce oraz jakie trzeba spełnić warunki, aby otrzymać taki tytuł.

    Co do cen. No niskie nie są, ale w sklepach też różne są produkty i ludzie je kupują.
    Ważna jest też ich jakość, o czym niby coraz więcej osób wie, ale jakoś niespecjalnie się tym przejmują i kupują kierując się wysokością ceny.

    Ja wielu dystrybutorów spotykam na targach, rynkach, jarmarkach oraz w internecie – tam sprzedają produkty firmy Amway. Czyli jakiś popyt musi być.

    Dlaczego zatem „tak słabo” idzie Amwayowi w Polsce?

    • W AMWAY nie ma „stanowiska” Diamenta. Jest po prostu poziom rozbudowy biznesu.
      O tym, jak „coraz więcej osób wie”, że cena jest odbiciem jakości, mogą świadczyć przykłady klientów pewnego znanego mi dobrze warsztatu, wykonującego meble na zamówienie. Ludzie przychodzą zamówić kuchnię o wartości 10 tys. i oczekują materiałów za 20 tys. 😀 Czyli co – firma ma dokładać do interesu, bo oni twierdzą, że ma „za drogo”? Chcą kupić Merdedesa klasy S za cenę SsangYonga. Żart. 😀

      Czy Amwayowi idzie słabo? W 2013 r. obroty w Polsce wyniosły 138 mln zł. W 2014 r. nieco słabiej – ok. 136 mlm. Mogło by być lepiej, niestety, przez internet przelewa się olbrzymia fala hejtu. Oszczerstwa i wyzwiska pod adresem każdego, kto powie cokolwiek pozytywnego o tej firmie, jego ofercie – to norma. Próby negowania, zaprzeczania faktom, manipulowania nimi – to też norma. Jedni robią to ze złośliwości lub jakiejś chorej nienawiści, inni – bo mają w tym interes. Na to nakłada się porażająca ignorancja ekonomiczna w polskim społeczeństwie, przejawiająca się m.in. wrzucaniem branży mlm i piramid finansowych do jednego wora. Jesteśmy „trudnym społeczeństwem” – o czym mówiła i mówi co jakiś czas m.in. Diagnoza Społeczna w swoich raportach. Wnioski z jednego z nich są miażdżące – jesteśmy społeczeństwem nieufnym i podejrzliwym na pograniczu paranoi, nie ufamy nawet członkom własnych rodzin. Mimo to branża mlm rośnie, bo coraz więcej ludzi dostrzega w tym szansę dla siebie. Mam nadzieję, że Amway też zacznie, że zwycięży rozsądek nad jakimiś emocjonalnymi uprzedzeniami.

  5. Ja trochę nie na temat i raczej jako przerywnik w dyskusji opowiem o ostatnim telefonie mojej matki. Otóż: czy ja pamiętam jak kiedyś (20 lat wstecz) byłam i handlowalam druciakami Amway, bo bardzo dobre byly, zlew I garnki blyszczaly, zaschnieta farba nie miala z nimi szans i żebym kupiła bo się skończyły ! i że pieniądze będą oddane . Nie wiedziałam czy firma jest jeszcze na polskim rynku Ale widzę, że jest. Zakupie więc te niesamowite druciaki i może płyn do naczyń. Pozdrawiam świątecznie życząc sukcesu 🙂

  6. Ja się zarejestrowałam, kupiłam kilka produktów i chciałabym kontynuować. Bo ten biznes ma potencjał i dobre produkty w ofercie. Jak byłby ktoś zainteresowany to podaję maila: [email protected]

  7. tesz sie zarejestrowałem 2 raz ,1 raz zrezygnowałem wzrezygnowalem w 1996 czlowiek troche dojzal ,zycze ci sukcesu

  8. A Rychu nawraca i głosi dobrą nowinę nadal. Nie ważne, że sam już dał sobie spokój, nie ważne że przez tyle lat niczego się nie dorobił i z pewnością nic nie zarobił. Ale głosi dalej !. Potwornie destrukcyjna sekta !

  9. Byłem na kilku spotkaniach.Kilkanaście lat temu i niedawno.Spotkanie prowadziły ;diamenty;.Euforia i afirmacja osiągnięć finansowych.Tylko kiedyś jak i teraz diament miał niekompletne uzębienie, wyświecony garnitur i rozklapane buty.Coś mi nie grało.Nie tak powinien wyglądać sukces.

Skomentuj

pola oznaczone * są wymagane, twój e-mail będzie ukryty
*
*
strona www